Witam wszystkie blogerki,
Jestem tu nowa. Pierwszy dzień i pierwszy blog. Natchnęły mnie blogi innych cudownych motylków abym założyła swój.
A więc, jestem Mizuki, 22 lata w Listopadzie. Ugh. Mieszkam w Wielkiej Brytanii, w Walii. Moje życie nie jest zbyt interesujące od kiedy się tu przeprowadziłam. Bardzo nienawidzę swojego trybu życia, ciała i wszystkiego z nim związanego.
Moja waga zaczęła rosnąć gdy zaszłam w dwie ciąże, a dwie gdy każdą niestety poroniłam [*]. Jest to ogromnie smutne i ledwo się pozbierałam po stracie dwóch aniołków.
W tym okresie zaczęłam się odżywiać więcej niż powinnam, gdyż czułam się głodna cały czas... Przybrałam zdecydowanie za dużo i teraz przyszedł czas abym w końcu coś z tym zrobiła.
Marzy mi się waga około 49kg, aktualnie nie wiem nawet ile ważę ale jest to okropnie dużo. Wzrostem jestem około 170cm.
Dwa dni temu zaczęłam jakby to nazwać swoją dietę. Zaczęłam odstawiąć wszystkie niezdrowe produkty które dotąd spożywalam... Codziennie! Zbyt dużo smażonych potraw, frytek niezdrowe fuj!
Od jutra definitywnie chcę usunąć to ze swojego jadłospisu i skupić sie jedynie na warzywkach i owockach. Myślę, że uwzględnię kawałek gotowanego kurczaka od czasu do czasu.
Ćwiczyć zaczęłam też choć na tym etapie jest to bardzo trudne. Czuję się strasznie sobą zawiedziona, dopuścić do czegoś takiego ?! Czasami miałam ochotę już ze sobą skończyć, ale jestem na tyle mądrą osobą i lubię życie. Kocham swoją rodzinę i moje kochane kotki. Mam plany na przyszłość na tyle aby dobrze zarobić i odłożyć pieniądze tutaj. Chcę zoperować nos i zrobić nowe tatuaże no moich ohydnych rozstępach i bliznach...
Cóż zaczęłam dietę, nie wiem dokładnie ile zjadłam kalorii wczoraj i dzisiaj jednak wiem, że na pewno nie przekroczyłam 1000. Chciałabym skupić się na 500-800 kcal dziennie narazie, potem to stopniowo obniżać. Miałam w Polsce okres w którym zjadałam może ze 100 do max 200 dziennie. Wiem, że dam radę! No i ostre treningi!
Proszę trzymajcie za mnie kciuki i podzielcie się poradami!
Dziękuję,
Mizu
powodzenia w pisaniu:)
OdpowiedzUsuń